Europa zależna od dostaw baterii z Azji

Sprzedaż samochodów elektrycznych znacznie wzrasta z roku na rok. W roku 2016 łącznie w Europie sprzedano 127 000 samochodów elektrycznych, a w 2017 r. aż 200 000. Skutkiem rozwoju elektromobilności jest zwiększone zapotrzebowanie na akumulatory i baterie. Na tak dynamicznie zmieniającym się rynku motoryzacyjnym dobrze radzą sobie państwa azjatyckie jak: Chiny, Korea Płd. i Japonia. Produkują oni 88 % globalnej podaży akumulatorów i baterii. Nie jest to dobra informacja dla państw europejskich , które stają się zależne od importu podzespołów samochodowych z Azji.


Dynamiczny rozwój przemysłu elektromotoryzacyjnego w Azji może zdecydowanie osłabić pozycję Europy i jej gospodarki. W związku z tym na szczycie Komisji Europejskim została zawiązana koalicja,  tzw. Battery Alliance mająca na celu stworzenie ściślejszych powiązań między producentami samochodów, rządami i bankami. Ma to wzmocnić europejski rynek elektromobilności i zapobiec zbyt dużej ekspansji chińskiego przemysłu. Szacuje się, że do 2025 r. europejski rynek akumulatorów i baterii ma być warty 250 miliardów euro.

„Bylibyśmy naiwni, sądząc, że możemy sobie poradzić z technologią akumulatorową jako towarem, który można kupić w dowolnym miejscu na świecie” – Matthias Machnig, sekretarz niemieckiego ministerstwa energii

Duża podaż akumulatorów z państw azjatyckich ( z samych Chin 51 %) jest sygnałem ostrzegawczym dla krajów Unii Europejskiej do wszczęcia prac badawczych i rozwojowych w zakresie elektromobilności. Chińska gospodarka i przemysł już teraz wyróżnia się w sektorze elektromotoryzacyjnym na tle innych państw. Dynamika zmian i badań w Chinach jest naprawdę godna podziwu. Byle by Chiny nie przyćmiły UE, która zdaję się być nieco wolniejsza i bardziej konserwatywna w swoich działaniach promujących elektromobilność.