Prototyp polskiego elektryka zostanie pokazany wiosną przyszłego roku

Na początku nowego roku w Polsce przeżywać będziemy duży wzrost zainteresowania polityków tematem elektromobilności. W rządowych kuluarach odczuć można wręcz rywalizację o to, kto zaprezentuje pierwszy polski samochód elektrycznych. Jak narazie jedynym sukcesem spółki ElectroMobility Poland było przeprowadzenie i rozstrzygnięcie konkursu na wizualizację nadwozia polskiego elektryka.  

Premier Mateusz Morawicki już dwa lata temu przedstawił rządowy plan budowy pojazdu, rozbudzając tym samym ogromną ciekawość wszystkich fanów motoryzacji. Niestety od tego czasu niewiele się zmieniło, plany nadal pozostały planami, a zainteresowani tematem muszą zadowolić się jedynie zapewnieniami i graficznymi wizualizacjami. Eksperci dostrzegają wiele nieprawidłowości w prowadzeniu samego planu budowy pojazdu, bowiem pewnego rodzaju nowością na skalę światową jest konstruowanie samochodu nie od płyty podłogowej, czy napędu, ale od nadwozia. Konkurs przeprowadzony przez ElectroMobility Poland nagrodził cztery skrajnie różne projekty – od małego miejskiego samochodu, po rodzinnego kompakta. 

Po objęciu stanowiska prezesa EMP przez Piotra Zarembę, spółka przystąpiła do prac nad kolejnym konkursem. Tym razem kandydaci mają przedstawić koncepcję techniczną, model biznesowy i rozwiązania potrzebne do rozpoczęcia masowej produkcji. 

Początkowo do konkursu „Polski Samochód Elektryczny” przystąpiło ponad 200 firm i start-upów, które finalnie stworzyło 17 konsorcjów. Jak zapewnia strona rządowa, obecnie trwają już zaawansowane rozmowy biznesowo-techniczne z wybranymi podmiotami. Prezes EMP zadeklarował przed wakacjami, że do dyspozycji premiera wiosną przyszłego roku będzie jeden (choć nie wyklucza większej ilości) zdolny do samodzielnego poruszania się po drogach prototyp.

Fot. ElectroMobility Poland