Połączenie samochodów elektrycznych i autonomicznych zmieni motoryzację

Elektromobilność to jeden z najważniejszych trendów w motoryzacji, który odpowiada na takie problemy jak smog czy korki związane z coraz szybszą urbanizacją. Na ten segment stawia już większość koncernów motoryzacyjnych, w tym Nissan, dla którego rozwój samochodów z napędem elektrycznym jest jednym z fundamentów strategii. Na targach Motor Show w Genewie koncern zaprezentował swój koncepcyjny crossover o nowatorskim, zelektryfikowanym napędzie oraz z technologią jazdy autonomicznej.

– Wprowadzanie napędu elektrycznego do samochodów to podstawa strategii Nissana. Rozpoczęliśmy ten proces w 2010 roku i jesteśmy w tym zakresie liderami na świecie i w Europie. W Norwegii jesteśmy liderem sprzedaży wśród wszystkich samochodów osobowych, bez względu na zastosowany w nich napęd. Nasze wyniki sprzedaży są bardzo dobre. Niedawno ogłosiliśmy kolejny, średnioterminowy plan do 2022 roku, zgodnie z którym 40 proc. sprzedawanych przez nas pojazdów będzie w mniejszym lub większym stopniu korzystać z napędu elektrycznego. Jest to element o strategicznym znaczeniu dla naszego koncernu – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Jean-Pierre Diernaz, wiceprezes ds. marketingu i strategii Nissan Europe.

W raporcie „Samochody elektryczne. Którym pasem zamierzamy jechać?” eksperci firmy doradczej EY i ING Banku Śląskiego prognozują, że najpóźniej do 2030 roku większość barier dla samochodów elektrycznych – takich jak brak infrastruktury, wciąż stosunkowo wysokie ceny czy ograniczony zasięg – ma już zostać zlikwidowana, a elektryki będą odpowiadać już za ok. 6 proc. ogółu sprzedaży. Część państw (m.in. Norwegia i Niemcy) już w tej chwili planuje całkowite wstrzymanie sprzedaży samochodów spalinowych w latach 2025–2030. Rozwój elektromobilności jest już nie tylko trendem, lecz także faktem, na który stawia większość koncernów motoryzacyjnych.

Wiceprezes Nissan Europe ocenia, że połączenie elektromobilności z kolejną technologią, jaką są pojazdy autonomiczne, otworzy szereg nowych możliwości w zakresie bardziej ekologicznej jazdy i carsharingu.

– Nissan wprowadził już system ProPILOT, czyli technologię autonomicznej jazdy poziomu pierwszego, i w krótkim czasie planujemy przejście na poziom drugi i trzeci we wszystkich naszych pojazdach – mówi Jean-Pierre Diernaz.

System wspomagający kierowcę korzysta z wielu zaawansowanych czujników, radarów i kamer rozmieszczonych w różnych miejscach pojazdu. Potrafią one interpretować dane dotyczące drogi, ruchu i sygnalizacji, zapewniając płynną jazdę i bezpieczeństwo pasażerów.

Połączenie obu tych trendów – autonomiczności i elektromobilności – Nissan zaprezentował na tegorocznych targach Motor Show 2019 w Genewie poprzez koncepcyjny pojazd IMQ. Jest on wyposażony w prototypową wersję systemu wspomagającego kierowcę ProPILOT oraz rewolucyjny silnik elektryczny e-POWER.

– Tutaj mamy nową wersję systemu e-POWER. Poprzednia generacja tej technologii trafiła już jakiś czas temu na rynki w Japonii i Stanach Zjednoczonych, a w nowej odsłonie już wkrótce wprowadzimy ją w kilku modelach w Europie. W pełni elektrycznemu napędowi kół towarzyszy silnik spalinowy, który jest przeznaczony do ładowania akumulatora – mówi Jean-Pierre Diernaz.

Jak podkreśla, IMQ łączy mocne wrażenia z jazdy i cechy znane z samochodów elektrycznych, takie jak cisza, responsywność i dynamika, ze światem crossoverów, w których Nissan jest pionierem i liderem rynkowym.

 Ten samochód ma silnik o maksymalnym momencie obrotowym 700 Nm, większym niż na przykład Nissan GT-R. Przyspieszanie dostarcza więc naprawdę mocnych wrażeń, a dynamika zapewnia olbrzymią przyjemność z jazdy. Jednocześnie dzięki tej technologii zwiększamy zasięg, bo mały silnik spalinowy pozwala na ładowanie akumulatora, dzięki czemu nie musimy się już martwić o to, jak daleko możemy dojechać – wyjaśnia Jean-Pierre Diernaz. 

Nowy pojazd ma wskazywać kierunek, w którym podążać będzie kolejna generacja crossoverów Nissana w Europie. Z prognoz marki wynika, że w nadchodzących latach ten segment będzie w dalszym ciągu dynamicznie się rozwijał.

– Już dawno rozpoczęliśmy rewolucję w segmencie samochodów kompaktowych, wraz z premierą modelu Qashqai, a potem miejskim crossoverem Juke w segmencie aut miejskich. Podobnie jest w przypadku samochodów elektrycznych. Nasza fachowa wiedza, doświadczenie i znajomość rynku zarówno w segmencie crossoverów, jak i samochodów elektrycznych stawiają nas w bardzo dobrej sytuacji w kontekście przyszłości tego typu aut – mówi Jean-Pierre Diernaz.